• Index
  •  » Sekty
  •  » Psychomanipulacja...ale jaka?....

#1 2008-09-18 12:42:24

K12G

Szmaragd

Zarejestrowany: 2007-03-29
Posty: 615

Psychomanipulacja...ale jaka?....

Artykuły te wyczytałam an stronie psychomanipulacja.pl   sporo z nich zawiera pewna doze prawdy jednak niektóre z nich wstrząsneły mną gdyż pisząc na temat manipulacji same kierują się  manipulacją, lecz nie jest to zwykła manipulacja tylko taka , która dociera w najwrazliwsze i najgłębsze pokłady świadomości by zniewolić człowieka. Z tego też powodu zdecydowałam sie tutaj przdstawić jej fragmenty.

--------------------------------------------------

Kościoły czy sekty?

Br. Tymoteusz S.
Sekty pochodzenia chrześcijańskiego wywodzą się w jakiś sposób i nawiązują do chrześcijaństwa, lecz osoby do nich należące chrześcijanami nie są.

Podobieństwa zatrzymują się na etapie słownictwa, powierzchowności. Mogą np. używać Biblii, powoływać się na pierwszych chrześcijan itd., ale na tym owe podobieństwa się kończą. Ich doktryna jest tak fałszywa i tak odległa od prawdy, że ich Jezus Chrystus (jeśli tak Go traktują i o Nim nauczają) nic jest tym samym Jezusem, w którym wszyscy chrześcijanie mają zbawienie.

Typowym przykładem są tu Świadkowie Jehowy, którzy po prostu nie są chrześcijanami mimo, że chcą za takich uchodzić. Możemy wyszczególnić kilka cech charakterystycznych dla tego typu sekt, które to cechy odróżniają owe grupy od rodziny chrześcijan:

Brak wspólnoty Chrztu Św. z innymi chrześcijanami

Przez wieki Kościół uważał. że wyznacznikiem, podstawą jedności wspólnoty chrześcijan był JEDEN CHRZEST. Konkretnie oznaczało to, że chrzest jednego Kościoła, jednego wyznania był uznać. przez inne Kościoły Chrześcijańskie. I tak katolicy szanują i uznają np. chrzest prawosławnych, luteran itd.

Jeśli katolik przechodzi na prawosławie, i jest włączany do wspólnoty tego Kościoła, to prawosławni nic chrzczą go ponownie. Podobnie jeśli prawosławny nawraca się na katolicyzm, to nie chrzcimy go ponownie, ale respektujemy ważność tego sakramentu u prawosławnych.

Oba te Kościoły wzajemnie uznają swój chrzest. Jest to podkreślenie jakiejś niedoskonałej wspólnoty, czy podkreślenie byłej całkowitej wspólnoty tych dwóch Kościołów. Natomiast przez wieki rozpoznawano sekty po tym, że nie respektowały one chrztu dokonywanego przez chrześcijan jeśli był już ktoś ochrzczony, a chciał włączyć się do danej sekty ta chrzciła go ponownie.

W ten sposób sekta podkreślała, że nic ma nic wspólnego z Kościołem Chrześcijańskim, z którego ta osoba pochodziła. Jeśli ktoś chciał się stać wyznawcą sekty chrzczono go powtórnie, nic zwracając uwagi na to, że był już ochrzczony. (Tak czynią dziś np. Świadkowie Jehowy).

Chrzest święty fundamentem

Wspólnota chrztu jest taka ważna, ponieważ Sakrament chrztu to jakby podstawa, fundament budowli chrześcijanina. Dzięki niemu stajemy się przybranymi synami Boga i wchodzimy do wspólnoty chrześcijańskiej. Zanurzamy się w śmierć Jezusa Chrystusa. Jest tam miejsce na egzorcyzm - prośbę, aby Bóg oczyścił człowieka od grzechu pierworodnego i od wszelkiego wpływu złego ducha. Następuje wyrzeczenie się złego ducha.

Jeśli ktoś zatem nie szanuje tego fundamentu, nie uznaje go, to chrzci ponownie! Czyli, co robi? Ustanawia inny, nowy fundament, uznając, iż w chrześcijaństwie nie ma prawdziwego Boga ani Jezusa. Kwestionuje w ten sposób prawdę, że Duch Święty działa w Kościele.

Ignoruje, odcina się i neguje egzorcyzm, który miał miejsce w czasie chrztu. Więc neguje wyrzeczenie się złego ducha! Taki dokonany w sekcie chrzest nie jest doprawdy chrztem, ale jest budowaniem na innym fundamencie niż Jezus Chrystus. Życie takiego człowieka w sekcie, która go ochrzciła ponownie, opiera się o innego Jezusa niż Jezus Chrystus Syn Maryi, który jest ten sam dla wszystkich chrześcijan.

Jest to tylko Jezus z nazwy, jest to inny Jezus "przychodzi ktoś i głosi wam INNEGO JEZUSA (...) innego ducha" [2Kor 11,4] - jak pisze o tym Św. Apostoł Paweł. Jeśli bowiem ktoś odrzuca już sam początek drogi chrześcijańskiej, sam fundament, który jest przecież identyczny dla wszystkich Kościołów chrześcijańskich, to zapewne odrzuca wszystko z chrześcijaństwa.

Oznacza to, że nic ma żadnej wspólnoty między taką sektą a chrześcijanami. Ich Jezus nie jest naszym Jezusem Chrystusem Synem Maryi. I nie jest wtedy ważne, że mówią, iż są chrześcijanami, używają Biblii, mówią o Jezusie. Ważne jest to, że poprzez powtórny chrzest zerwali ostatnie więzi wspólnoty chrześcijańskiej.

Wzajemnie uznawany jest chrzest przez katolików, prawosławnych, luteran, kalwinów, metodystów, starokatolików. Nie uznają go np. Świadkowie Jehowy, Adwentyści itd. O tych pierwszych można powiedzieć, że są chrześcijanami, ci drudzy to członkowie sekt. Chociaż co do Adwentystów sprawa jest nieco bardziej złożona. O ile w Polsce i na Wschodzie spełniają oni wszelkie kryteria zaliczające ich do sekt, to w krajach Zachodu zdają się powoli oscylować w stronę chrześcijaństwa.

Odnotowuje się tam pewien kierunek adwentyzmu odżegnujący się od niektórych skrajnych doktryn tej grupy (w tym pism ich "prorokini" Ellen Withe).

Brak wiary w Trójcę Św.

Oznacza to, że wszystkie grupy odrzucające wiarę w Trójjedynego Boga powinniśmy zaliczyć do sekt. To zakwestionowanie dogmatu Trójcy Św. nie musi być wyraźne i podkreślane jak np. u Świadków Jehowy, czy Arian ale może być dopiero widoczne po głębszej analizie ich nauczania, jak to ma miejsce w sekcie Kościół/Zbór Lokalny. Odrzucenie lub zmiany w dziedzinie tego dogmatu mają wpływ na całość nauczania i pozostałe doktryny i z gruntu nie są chrześcijańskie.

Brak wiary w zbawienie płynące z krzyża i ofiary Jezusa.

Zazwyczaj zakwestionowanie dogmatu Trójcy Św. owocuje fałszywą doktryną i obrazem odkupieńczej śmierci Jezusa Chrystusa. Jeśli odrzucimy Trójcę Św. to osoba Jezusa Chrystusa nie ma pełnych atrybutów Boga. Nie jest on wtedy równy Ojcu, ale od niego niższy, nie jest 100% Bogiem a co dalej idzie nie może on skutecznie zbawić ludzi i świata. Jest on wtedy tylko jakimś półbogiem, archaniołem itd., np. u Świadków Jehowy.

Sekciarskie są wszystkie te grupy, które nie wierzą w zbawienie poprzez Miarę i łaskę Jezusa Chrystusa. Sekty głoszą, że celem przyjścia na świat Jezusa było nie zbawienie, ale np. jak u Moonistów, założenie doskonałej rodziny itd. Wtedy pozostaje członkom sekty samozbawienie we wszelkich firmach i pomysłach. Zbawienie z łaski zostaje zakwestionowane.

Zmiany w kanonie Pisma Św.

Dodawanie lub ujmowanie ksiąg z Pisma Sw.
Za chrześcijan zwykło się również uznawać te grupy, które zachowają cały kanon Pisma Św. nic z niego nie usuwając i nic do niego nie dodając. I tak np. Adwentyści niemal na równi z Pismem Św. traktują pisma swej założycielki Ellen Withe (choć jak wyżej wspomniałem, powoli się z tego wycofują).

Mormoni zaś do Biblii dodają kilka swych ksiąg m.in.: Księgę Mormona. Istnieją również sekty, które ujmują niektóre niewygodne sobie księgi z Biblii. Inni zaś najwyższy autorytet całkowicie pokładają w innych Świętych Pismach. Tak jest np. ze Świadkami Jehowy, którzy największym autorytetem obok swojego przekładu Biblii darzą czasopismo "Strażnica".

Osobny temat stanowią protestanci, którzy odrzucają kilka ksiąg Starego Testamentu (tzw. księgi deuterokanoniczne). Opierają się jednak przy tym na kanonie Żydowskim. Jednakże mimo, iż odrzucają oni te księgi ze Starego Testamentu, nikt zdrowo myślący nie uważa protestantów za sekciarzy.

Wiara, że poza sektą jest tylko szatan. Nigdzie poza sektą nie ma zbawienia. Izolacjonizm.
Zazwyczaj sekta głosi, że posiada wyłączność na prawdę, i że tylko w sekcie można się zbawić, albowiem na zewnątrz panuje diabeł i cały świat jest w ręku zła. Nie ma nic dobrego poza sektą. Wypływa stąd daleko idący izolacjonizm i zamknięcie się na wszystko. To dlatego nie mają sensu partnerskie rozmowy ze Świadkami Jehowy ponieważ oni i tak są zawsze przekonani, że jesteśmy kierowani przez szatana, skoro nie należymy do nich.

Ekumenizm tylko z chrześcijanami

Oczywiście ekumenizm w sensie ścisłym dotyczy tylko chrześcijan. Nie dotyczy zatem sekt pochodzenia chrześcijańskiego, które staraliśmy się wyżej wyszczególnić. Będąc otwarci na ekumenizm, dbajmy i pamiętajmy jednocześnie o naszej tożsamości katolickiej: o maryjności, sakramentach, szczególnie Eucharystii, o posłuszeństwie kapłanom - prezbiterom i biskupom, o papieżu i tysiącach męczenników, którzy woleli oddać życie niż coś uszczknąć z prawdy, którą nam przekazał Jezus Chrystus nasz Pan.

Br. Tymoteusz S.

Offline

 

#2 2008-09-18 12:57:02

K12G

Szmaragd

Zarejestrowany: 2007-03-29
Posty: 615

Re: Psychomanipulacja...ale jaka?....

Sekty wyzwaniem dla Kościoła   

ks. dr Czesław Podleski
Rok 1998 był rokiem Ducha Świętego i Jego uświęcającej obecności wewnątrz Kościoła. Duch Święty nie ma ludzkiej twarzy. Ojciec i Syn Boży to Osoby Trójcy Świętej, w których portrecie łatwo odnajdujemy rysy swego własnego oblicza.

Duch Święty, równy co do istoty Ojcu i Synowi, objawia się w symbolach takich jak: woda, ogień, wiatr, tchnienie, gołębica. Te symbole pozwalają odkryć Jego obecność i ujawniają rodzaj działania. Duch Święty jest Duchem Prawdy, Parakletem, Pocieszycielem. Jest to Duch Jezusa, jest to Duch Święty.

Ksiądz Edward Staniek pisząc o przeszkodach w skutecznym przekazaniu Słowa Bożego (ks. Staniek E. Duch Święty a Słowo Boże, w: Duch Święty i Jego obecność w Kościele. Program duszpasterski na rok 1997/98. str. 136 - 152) wymienia następujące: słabość wiary, a nawet jej brak, rezygnacja z rozwoju własnej osobowości, niedowartościowanie czasu i niechęć do prawdy. Czy te przeszkody są wystarczającym powodem do powstania nowych ruchów religijnych i sekt - trudno powiedzieć. Nie mniej sekty są problemem pastoralnym.

Sekty jako wyzwanie
Od kilkunastu miesięcy istnieje w Opolu Ośrodek Informacji o nowych ruchach religijnych i sektach. Ośrodek ten powstał pod patronatem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Jego istnienie zainicjowali studenci tego Wydziału. Jednym z wykładowców jest ks. dr Józef Urban. Jego spostrzeżenia w tym zakresie są bardzo ciekawe (por. ks. Urban J. Sekty wyzwaniem dla Kościoła, w: Forum duszpasterskie. Biuletyn pastoralny. Opole. Nr 29. R. VIII: 1998, str. 44 - 57).

Zjawisko nowych ruchów religijnych i sekt domaga się ze strony Kościoła poświęcenia im szczególnej uwagi. Postulat ten wyraził jednoznacznie Papież Jan Paweł II, między innymi w przemówieniu do biskupów meksykańskich w dniu 12 maja 1990 r. (Os Rom Pol 6 [1990] 18). Na ten problem zwrócił uwagę już wcześniej watykański raport o sektach opublikowany w 1986 r. Dokument nosi tytuł: "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie" (wersja polskojęzyczna w: Os Rom Pol 5 [1986] 3-6). Punkt 3 raportu zatytułowany "Wyzwanie duszpasterskie i sposoby podejścia do niego" przedstawia zagadnienie w sześciu podpunktach, mianowicie:

1. Poczucie wspólnoty,
2. Kształcenie i kształcenie ciągłe,
3. Podejście osobowe i integralne,
4. Tożsamość kulturowa,
5. Modlitwa i kult religijny,
6. Współuczestnictwo i przywództwo.


1. Poczucie wspólnoty
Potrzebny jest rachunek sumienia, i to na szczeblu zarówno diecezji jak i parafii na temat tego, czego brakuje w naszych wspólnotach, aby mogły być domem dla wszystkich; domem, w którym można doznać poczucia jedności i bezpieczeństwa. Wejście do autentycznej wspólnoty wspólnoty miłości i służby żyjącej Eucharystią, może przełamać te braki. Zadanie to stoi przede wszystkim przed dużymi parafiami. Tam można tworzyć wspólnoty mniejsze, czy też popierać już istniejące, aby w parafii nie było osoby, która nie czułaby się kochana i doceniana. Najczęściej bowiem sekty zdobywają ludzi, którzy odczuwają wyraźny brak przynależności do wspólnoty.

Podstawowa wspólnota kościelna będzie źródłem świadectwa dla tych, którzy przeżywają trudności i poszukują odpowiedzi na zasadnicze życiowe pytania. Ważnym jest bardzo, aby w takiej wspólnocie obecny był kapłan. Jego obecność potrzebna jest szczególnie ludziom młodym. Z badań socjologicznych polskiej młodzieży licealnej i akademickiej wynika, że połowa młodych ludzi odczuwa potrzebę osobistych kontaktów z duchownymi (por. Baniak J. Ksiądz w oczach młodzieży. Obraz kapłana w świadomości młodzieży licealnej i akademickiej [na przykładzie Kalisza]. Studium socjologiczne. Poznań 1993, str. 117 - 119).

2. Kształcenie i kształcenie ciągłe
Jedną z przyczyn rozwoju sekt jest ignorancja religijna panująca w wielu środowiskach naszego Kościoła. We wspomnianym raporcie czytamy: "Należy położyć silny nacisk na potrzeby ewangelizacji, katechezy, kształcenia w sprawach wiary i ciągłego kształcenia ludzi wierzących w zagadnieniach biblijnych, teologicznych, ekumenicznych, na poziomie wspólnot lokalnych, a także kleru i osób zajmujących się kształceniem. Kościół powinien być dla ludzi nie tylko znakiem nadziei, lecz również tę nadzieję uzasadniać. Powinien pomagać im w stawianiu pytań, lecz również w znajdowaniu na nie odpowiedzi. To permanentne kształcenie ma mieć jednak nie tyłka charakter informacyjny, lecz również formacyjny" (Os Rom Pol 5 [1986] 5).

Przed Kościołem stoi olbrzymi wysiłek, aby wierni zapoznali się osobiście z Biblią. Jedynie część młodzieży, osoby duchowne, zaangażowani świeccy oraz członkowie niektórych stowarzyszeń i ruchów wewnątrzkościelnych posiadają dostateczną znajomość Pisma Świętego. Paradoksem jest to, że niektórym naszym wiernym imponuje znajomość Pisma Świętego u członków sekt, lecz nie prowadzi ich to bynajmniej do naśladowania ich w tej dziedzinie. Takich właśnie wiernych potrafią przekonywać na przykład Świadkowie Jehowy, że Kościół jest zainteresowany nieznajomością Biblii wśród swoich wiernych.

Istotnym jest więc postulat, aby jak najstaranniej przygotowywać niedzielną i świąteczną liturgię, w której na pierwszym miejscu podkreśla się Słowo Boże.

W procesie kształcenia wiernych Watykański raport postuluje również potrzebę organizowania w parafiach różnego rodzaju poradnictwa ekumenicznego. Poradnictwo to winno mieć na uwadze ekumenizm w szerokim znaczeniu tego słowa, a więc informacje o innych wyznaniach oraz o innych religiach i nowych ruchach religijnych obecnych już na terenie Polski. Informacja taka - jak pisze ks. W. Nowak (ks. Nowak W Sekty w Polsce a młodzież. Olsztyn 1995, str. 38) - winna:

a) ukazywać własny punkt widzenia odpowiednich ruchów religijnych,

b) być krytyczna,

c) przedstawiać stanowisko wiary Kościoła katolickiego.

3. Podejście osobowe i integralne
Watykański raport w 3 punkcie sugeruje, aby pomagać ludziom w uświadamianiu sobie, że "są kimś jedynym, kochanym przez osobowego Boga, że każdy z nich ma własną historię, od narodzin poprzez śmierć do Zmartwychwstania".

Nasze wspólnoty kościelne muszą zapewnić wiernym ducha komunii, gościnności, braterstwa, przyjaźni i przyjęcia drugiego takim, jakim jest. Niestety, nierzadko się zdarza, iż Kościół jest agencją świadczącą usługi religijne, w którym kapłan dostępny jest wiernym w określonych godzinach urzędowych. W takich przypadkach koniecznym jest, by Kościół wrócił do swego znaku rozpoznawczego: "Po tym wszyscy poznaje żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13,35).

W osobowym podejściu do wiernych należy zwracać uwagę na "wymiar przeżyciowy, to znaczy osobiste odkrywanie Chrystusa poprzez modlitwę i życie zaangażowane" (Os Rom Pol 5 [1986] 5). Obciążająco pod adresem Kościoła brzmią zarzuty jego byłych wiernych, iż odeszli do sekt, ponieważ byli rozczarowani niemożnością przeżycia Boga w Kościele.

Czy Kościół nie powinien jeszcze bardziej skupić się na ponownym odkrywaniu olbrzymiego skarbca naszych mistrzów duchowych, którym dotąd albo za mało poświęcano uwagi, albo przedstawiano ich przy pomocy błędnej hagiografii. Nowe ruchy religijne zdają się ludziom ofiarować mądrość, pokój, harmonię i samorealizację. Chrześcijaństwo faktycznie zwiastuje Dobrą Nowinę i Bożą Mądrość, a także jedność i harmonię z Bogiem i z całym stworzeniem. Chrześcijaństwo nie jest ani zespołem doktryn, ani systemem etycznym. Jest życiem w Chrystusie, które może być doświadczane w sposób coraz głębszy.

Osobnym problemem jest postawa wiernych wobec tych, którzy należą do różnego rodzaju nowych ruchów czy sekt. Należy w tym miejscu przypomnieć naukę "Deklaracji o Wolności Religijnej" Soboru Watykańskiego II, która zabrania nam postępować nietolerancyjnie i agresywnie (por. DWR nr 2-3).

4. Tożsamość kulturowa
Kryzys kultury najbardziej chyba uwidacznia się w środowiskach wielkomiejskich. Wielkie parafie z przedmieść okazują się być ulubionym miejscem akcji misyjnej nowych ruchów religijnych i sekt. Szczególną uwagę skupiają one na ludziach młodych, którzy opuścili wsie i przenieśli się do miast. Młody człowiek o nieukształtowanej tożsamości kulturowej przyswaja sobie łatwo elementy odmiennych światopoglądów... dla przykładu hinduistycznych czy buddyjskich. W tym momencie jakże ważna byłaby obecność kompetentnej osoby duchownej czy świeckiej, która niejako sprowokowałaby sympatyka nowego ruchu do refleksji nad nowym atrakcyjnym światopoglądem. Jako chrześcijanin powinien postawić sobie szereg zasadniczych pytań, które uświadomią mu zdecydowaną inność nowego światopoglądu.

Oto kilka propozycji pytań:

- co to znaczy, kiedy się mówi o wielu "bogach" czy sposobach pojmowania ich bóstwa, zamiast o jednym Bogu?;

- co to znaczy, jeśli się mówi, że człowiek jest potencjalnie istotą boską? Albo kiedy się mówi o potrzebie oświecenia lub przebudzenia (jak w Buddyzmie), a nie o potrzebie odkupienia?;

- co oznacza mówienie raczej o reinkarnacji niż o zmartwychwstaniu?;

-co to znaczy "dyscyplina" duchowa (joga) lub bycie uczniem guru, którego uważa się za boga?;

- co to znaczy "aśram" lub kościół jako kategoria społeczna? (Wspólna konsultacja Światowej Rady Kościołów i Światowej Federacji Luterańskiej poświęcona nowym ruchom religijnym. Oświadczenie podsumowujące i zalecenia. Amsterdam, Holandia, 7 -13 września 1986, w: "Pisma i dokumenty ekumeniczne". 4 [ 1987] str. 61).

Odpowiedzi na powyższe wybrane pytania powinien udzielić sobie właściwie każdy z nas, pomogą nam one bowiem wyraźniej widzieć nasz własny światopogląd.

5. Modlitwa i kult religijny
Należy przywrócić znaczenie Słowu Bożemu jako ważnemu czynnikowi budującemu wspólnotę. Kazania winny mieć wymiar bardziej biblijny i komunikatywny. Kazanie nie może być jedynie teoretyzowaniem, moralizowaniem czy spekulacją intelektualną, lecz powinno dawać świadectwo z życia tego, kto go głosi.

Należy ożywić wszelkiego rodzaju adoracje, czuwania, procesje i inne nabożeństwa związane z liturgią ludową. Czy nie zastanawia fakt, że wierni wstępując do sekty hinduistycznej nie wahają się odmawiać tam różańca, podczas gdy nie czynili tego w Kościele katolickim? Czy czynimy rzeczywiście wszystko, aby liturgia w naszych świątyniach miała zawsze uroczysty, głęboko sakralny charakter, w której jest miejsce na autentyczną modlitwę, na dopracowane gesty, na poprawny śpiew, a także na milczenie?

Być może niektórzy odeszli od nas do sekt z braku naszej miłości i przyznania im należnego miejsca w Kościele. Właśnie modlitwa, a zwłaszcza dzielenie się Ewangelią z członkami nowych ruchów religijnych może temu zaradzić.

6. Współuczestnictwo i przywództwo
Ostatni postulat watykańskiego raportu o sektach pod adresem duszpasterskiej posługi Kościoła jest apelem o zdecydowanie większe niż dotąd włączenie ludzi świeckich do różnych duszpasterskich akcji. Powszechnie wiadomo, że nowe ruchy religijne rozwijają się zwłaszcza tam, gdzie praca duchownych jest niedostateczna. W takich sytuacjach potrzeba dynamiki ludzi świeckich, którzy pełniliby nawet funkcje przywódcze.

Aby świeccy mogli autentycznie współuczestniczyć w apostolskiej posłudze winni być odpowiednio przygotowani: przez osobiste odkrycie Chrystusa na modlitwie, w lekturze Biblii, aby móc innym przypomnieć, że każdy człowiek jest jedyny i niepowtarzalny. Należy także uświadamiać sympatykom sekt, że grupy te są tylko pozornie demokratyczne. Zwykle bowiem sekta jest całkowicie zdominowana przez silnego przywódcę. Jedynie on decyduje o doktrynie i życiu sekty.

Postawmy sobie jeszcze kilka pytań, które wynikają z analizy watykańskiego raportu o sektach. Przewodniczący Papieskiej Rady d.s. dialogu międzyreligijnego Kard. Francis Arinze proponuje następujące pytania:

- jakie sekty lub nowe ruchy religijne działają obecnie na terenie naszej diecezji i parafii?;

- jakie są ich metody działania?;

- jakie słabości w życiu katolickim wspólnoty wykorzystują nowe ruchy religijne?;

- w jaki sposób Kościół diecezjalny i parafialny stara się przychodzić z pomocą chrześcijanom, którzy zmagają się z trudnościami materialnymi, społecznymi lub innymi?;

- czy na terenie diecezji katolicy żyją Ewangelią, podejmując także działalność społeczną?;

- czy działalność nowych ruchów religijnych i sekt na terenie diecezji stwarza potrzebę ogłoszenia przez biskupa dokumentu, który byłby dla wiernych przewodnikiem w tej dziedzinie? (Kard. Arinze F. Sekty i nowe ruchy religijne jako problem duszpasterski. Os Rom Pol 134 [ 1991 ] 7.16).

Na końcu chciejmy zauważyć, abyśmy wobec zjawiska sekt nie byli małoduszni i małej wiary. Starajmy się wykazać światu, że za fałszywymi pośrednikami jest ciągle żywy Chrystus. Różnego rodzaju horoskopy, w które niestety wielu chrześcijan wierzy, nie mogą nas zastraszyć, jeśli wiemy, że jest z nami Bóg. Nie wolno nam jedynie lamentować, lecz trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że sekty są wyzwaniem dla Kościoła.

ks. dr Czesław Podleski

Ks. dr Czesław Podleski jest m.in. wykładowcą Teologii Pastoralnej na Wydziale Teologii katowickiej filii KUL. Pełni on również posługę Krajowego Duszpasterza Apostolstwa Chorych, będąc jednocześnie redaktorem naczelnym periodyku "Apostolstwo Chorych".



Niech każdy sam ten artykuł skomentuje.....

Offline

 
  • Index
  •  » Sekty
  •  » Psychomanipulacja...ale jaka?....
Statystyki (REJESTRACJA WYŁĄCZONA)
Analiza oglądalności witryny
Wymiana
WwW.CrashFans.Pun.PL - Polskie Centrum Crashday
Pozycjonowanie
katalog stron Free PageRank Checker
Links
| Andrzej Struski | Webtree.pl | katalogSEO.net | Stop himawanti | Prawdziwy himawanti | Niesamowite | VPS Hosting Reviews |
Creative Commons License
Teksty i artykuły są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska Nie wolno Ci kopiować i rozpowszechniać tekstów, zdjęć oraz artykułów znajdujących się na forum bez pisemnej zgody autorów.
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768

Free Domain Name
Register a free domain name with .co.nr extension (such as www.YourName.co.nr) that comes with free URL redirection, URL cloaking and path forwarding, meta-tags, FavIcon and Google Webmaster tools support, kill-frame feature, NO forced ADS at all, and more.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
http://nieruchomosci.mieszkajmy.com.pl/ www.roboty-budowlane24.pl www.forup.pl basset hound charakter busy Hamburg www.gabinety-stomatologiczne.info.pl rafinacja akwarium dla początkujących